..w okół mnie i z moim udziałem, a ja nie mam kiedy o tym pisać.
Po pierwsze
Impall (klik) pazwala mi testować
A że z Wielkanocą nieodzowne kojarzy mi się królik
Uszyłam królika na testowanej maszynie, a żeby to jednego.
Wykrój mój własny wielokrotnie modyfikowany.
W tym króliku wydłużyłam uszy, ja uwielbiam jak królik ma uszy jak najdłuższe . :)
Dokroiłam dodatkowo kancik głowy .
...a propos kancika głowy, widziałam bardzo ciekawe rozwiązanie u jednej z tworczyń . Zamiast kancika robi zaszewki w głowie w które wpuszcza uszy.
Po drugie
Grodzisko Owidz (klik) otwiera swoje gościnne wrota nie tylko dla mojej skromnej osoby ale również dla innych rzemieślników i twórców.
Należy wspomieć ze tak jest od dawna. :D
13 Marca , w dniu moich urodzin które spędziłam na Kociewiu,
miał tam miejsce zrobony z ogromnym rozmachem kiermasz wielkanocny.
Kurki, króliki, serwetki, torebeczki, ciasteczka ....
Same wspniałosci zaprezentowali rękodzielnicy.
Wszystko starannie dopracowane i dopieszczone.
Bogaty program artystyczny.
Tak że odwiedzający Bardzo aktywnie spędzili wolny czas.
O dobre nastroje w śród gości i wystawców dbała
Brać Rycerska.
A po trzecie odbyły się moje warsztaty patchwork dla początkujących.
Tworzyliśmy poszewki na poduchy
I będą kolejne już 10 kwietnia od 10 szyjemy torby a od 14.30 misie
Dostałam życzenia z którymi się dzielę dalej
Z kolei w Caffe Anioł w Gdyni patchworkowe szylismy, ale torby 😊
Plan ramowy zajęć wyglądał w ten sposób że
najpierw uczestnicy zkompletowali tkaniny z których chili uszyć.
Potem mieli do wyboru albo zszywać paski naprzeciwlegle albo według ruchu wskazówek zegara.
Zwykle zaczynamy od opracowanie projektu.
Ale to zaa długo trwa. Więc ograniczamy się do utartych szablonów.
To by było na tyle
Za chwilę nowy post na blogu
Agata