Javorkowo

Javorkowo

poniedziałek, 22 maja 2017

Kolekcja guzików

Zamiłowanie do zbierania to efekt uboczny szyciowe go maniaka.
Oprócz nożyczek  i  naparstków  zbieram reż guziki.
Najstarsze jakie posiadam to te z szklane z lat 40 XX w.

Nie będę was znudzać historią guzika.
Powiem tylko ze kolekcjoner guzików nazywa się  filobutonista. 
 W Polsce rośnie liczba znieraczy guzików. Największą wartość reprezentują guziki mundurowe z wojny. Mogą osiągnąć cenę nawet kilkaset zł. 
Moje to tzw. Śmieci  mają wartość jedynie sentymentalną. 






środa, 3 maja 2017

Heksagony...

...od zawsze  'misie' podobały  wiec  ustaliłam budżet , kupiłam tkaniny i się zabrałam do pracy. Po dwóch dniach nieustannej pracy nad wymarzonym patchworem,  okazało się ze :
1. TKANIN ZA MAŁO  A KASA WYSZŁA
2  HEKSAGONY  TO STUDNIA BEZ DNA


Trzeba coś zmienić. zwykle pomagałam  sobie tańszym tkaninami, ale 
nie jestem pewna czy nadal chcę heksagony  na małych poszewkach wyglądają uroczo.  A same heksagony są dość monotonne tym bardziej że wszystko szyjemy ręcznie.  
Zaztanawiam się nad opcją wzbogacenia wzoru o paski. Czyli 12 heksagony obszyty ramką. Chyba ze macie jakieś inne pomysły na zmarnowany materiał.


poniedziałek, 13 marca 2017

Nie ma...

...to jak wierzyć w swoje szczęście w dniu urodzin 
Dlatego mimo iż trzynastego, człowiek bierze udział w rozmaitych grach i konkursach tylko po to by odczarować los.
To też dzisiaj , właśnie w urodziny postanowiłam uczestniczyć w konkursie na szyciowy blog roku, już po raz piąty.
To miła tradycja która na stałe zagościła w moim kalendarzu






piątek, 17 lutego 2017

FERIE....

.....się skończyły ale zdążyłysmy , wraz z córką wypocząć .
 Z Gdyni trafiłyśmy do Sromowic Niźnych. Nad samą granicą Słowacki. 
Przerzyłysmy przepiękna polską zimę.  Średnia temperatura to -15st.C.
Nieopodal robiący wrażenie szlak Pienin. Nad szeleszczącym Dunajcem.


Góry niewątpliwie dają energię, ale to co najbardziej mnie wprawiło w zdumienie to brak ludzi chorych. Nie ma ludzi których dopadły by choroby cywilizacyjne wieku starczyło  Seniorzy w tej miejscowości spędzają czas na  nartach lub pieszych wycieczkach . Mając na myśli seniorów sunäcych na nartach  piszę ze to ludzie 70+, 80+ , dziewięćdziseciolatkowie zadowalają się spacerami wzdłuż Dunajca. 
Młodsi , ( 50+,60+ ) niczym nastolatkowie pracują  przy swoim gospodarstwie,  ich rówieśnicy z Trójmiasta leżą przewlekłe chorzy w szpitalach i hospicjach czekając na swój koniec. I to jest najsmutniejsze. Szkopuł w tym że  wszystko siedzi w głowie. Wystarczy zmienić myślenie , niby proste ale najtrudniejsze do wykonania. 
Sama potrzebowałam wyjazdu na drugi koniec Polski by to zrozumieć. 
Emilia niechciała wracać pod żadnym pozorem do Gdyni. Pragnęła pozostać w Sromowcach. Teraz kombinuje jak tam się przenieść.


Nie obyło się bez szycia. Miałam na to dużo czasu.
Cudne było spędzać czas zdala od internetu. 
Miałam córkę tylko dla siebie <3




poniedziałek, 28 listopada 2016

Nie cierpię. ..

....Pisać bloga pod publiczkę. Nareszcie wolna jak tatanka w stepie. wszystkie maszyny odesłane. Wreszcie  bede robić na moim blogu co mi się żyw nie  podoba.
... 4 grudnia mam Jarmark w Owidzu a dzień wcześniej  w Caffe Anioł  Warsztaty.
To chyba ostatnie w tym roku podrygi mojej radosnej twórczości .


Żeby nie było ,, dłubać  w szmatkach" dalej będę, ale mam dość , 
wyścigu  rękodzielniczych szczurów . kto ma lepsze kto ma tańsze, 
 kto ma bardziej chinskie
  Nie chcę wiec brać udziału...  dość !!!

Dziś  barwiłam wełnę czesankową , łapy to mam ubazgrane, na niebiesko po łokcie
Ale dawno nic mi nie sprawiło większej frajdy.




piątek, 26 sierpnia 2016

Wczoraj...

.. wraz z Zuzią i Ldnką szylismy  na juki-hzl-g210  sprawdzalismy możliwości maszyny na dziecięce rączki.  W sumie miały wybór między starym modelem maszyny a nowoczesną Juki, nie mogły się oprzeć Juki.  Zuzia Postanowiła uszyć kosmetyczkę według tutorialu  Szyj w domu i używać ja jako piórnik do szkoły.
Z kolei Lenka postawiła na własny projekt przytulanki sówki.
Dziewczynki najbardziej sobie chwaliły regulacje prędkości ściegu.
Prawda że  cudny wynalazek ?!
W starych modelach maszyn tego nie ma.

Wszywanie zamka dla 13 - letniej dziewczynki to nie lada wyzwanie 
trzeba było pruć 




                                        ale dalej poszło jak z płatka


tkanina minky z bawełną w zygzaki to dobre dopasowanie.



Zamek ozobilismy ściegiem bieliźnianym oznaczonym w instrukcji jako 04.



Lenka wykazała się własną incjatywą szyjąc zabawki z własnych rysunków.

             Najpierw projekt, potem wycięty przenosimy na materiał.




Przy takiej maszynie nawet  satyna nie straszna. 










Obie dziewczynki były zgodne co do chęci posiadania takiej maszyny w domu.
Obie nie  miały wątpliwości że szycie na Juki to czysta przyjemność.
Zuzia zauważyła liczne ułatwienia dla początkujących
 Np. syglalizacja nie opuszczonej stopki, stare modele by spętelkowaly by nić, dzięki tej funkcji udało się tego uniknąć.
Lence imponowała mnogość ściegów ozdobnych, ślicznie ozdobiła kieszonkę do sówki.



wtorek, 16 sierpnia 2016

Mały...


...kursik przygotowałam dla was , przy okazji testowania maszyny Juki HZL-G210  
Dla Firmy Impall jedynego przedstawiciela maszyn Juki na Polskę .
Wzór misia  jest z 1957r. Takie w PRL-u były cudne zabawki. 
A misie to mój ulubiony temat do pracy.

Potrzebujemy  około 30 cm materiału.  
I skrawki innego koloru na wykończenia typu uszy i stopy.
Potrzebna będzie dratew, 6 guzików nici i igła do ręcznego szycia.



1.Pierwsze co robimy to przenosimy wykroj na papier

 2.wycinamy formę z materiału.  Najlepszy do szycia miśów jest  flausz.ale teraz wykorzystujemy welur.



3. W przypadku kancika głowy dobrze jest złożyć materiał na pół wtedy zachowamy symetrie po rozłożeniu.

                                                                


4.Na maszynie szyjemy to co się da. Czyli ciało misia, przód noska główki oraz nogi misia z otworem na wywrócenie.



5.Ręcznie wszywamy kant głowy


6.Ręcznie wszywamy stopę misia 


7.Ręcznie wszywamy podeszwy stóp.


8.Po wypchaniu runem silikonowym ręcznie doszywamy uszy do główki.



9.Tak przygotowaną główkę ręcznie przyszywamy do ciałka, również wypchanego


 10.   Wypchane nóżki misia zszywamy ręcznie



11.  Gotowe nóżki przytwierdzamy do ciałka za pomocą dłuta i dratwy


12.  Z rączkami misia robimy to samo najpierw wypychamy...


13.    ...po czym zszywamy i przytwierdzamy dłuta i dratwą 


 14.Do gotowej zabawki.przyszywamy guziczki które spełniają rolę oczek.


15.Na końcu wszywamy ręcznie nosek.


16. ....i misiu gotowy.

środa, 3 sierpnia 2016

W Tczewie...

   ...... w Fabryce Sztuk trwa wystawa zabawek, Zarówno tych starych jak i orginalnych.  Czuję się zaszczycona ze moje prace również biorą udział w wystawie.
Na otwarcie przybyło mnóstwo dzieci, nic w tym dziwnego kiedy debiut wystawy przewidziano 1 czerwca, wiec wspólnie celebrowalismy dzień dziecka . Wiele eksponatów przypomniało mi moje własne dzieciństwo. Aż zapragnłam sama kolekcjonować stare  zabawki. Zresztą kolekcjonowanie mam we krwi.W chwili obecnej zbieram stare karkonikowe zdjęcia oraz akcesoria krawieckie z XIX wieku.
Moja córka zbiera aniołki  a siostra sowy.
Wracając do wystawy oglądać ja można  do końca sierpnia .

Pragnę  jeszcze oficjalnie podziękować Firmie Impall (klik) która udostępniając mi maszynę Juki-hzl-g210 (klik) przyczyniła się do powstania eksponatów. Na tą właśnie wystawę  bardzo bardzo dziękuję. Wielkie uściski dla przedstawicieli Impell-a.