Javorkowo

Javorkowo

środa, 3 sierpnia 2016

W Tczewie...

   ...... w Fabryce Sztuk trwa wystawa zabawek, Zarówno tych starych jak i orginalnych.  Czuję się zaszczycona ze moje prace również biorą udział w wystawie.
Na otwarcie przybyło mnóstwo dzieci, nic w tym dziwnego kiedy debiut wystawy przewidziano 1 czerwca, wiec wspólnie celebrowalismy dzień dziecka . Wiele eksponatów przypomniało mi moje własne dzieciństwo. Aż zapragnłam sama kolekcjonować stare  zabawki. Zresztą kolekcjonowanie mam we krwi.W chwili obecnej zbieram stare karkonikowe zdjęcia oraz akcesoria krawieckie z XIX wieku.
Moja córka zbiera aniołki  a siostra sowy.
Wracając do wystawy oglądać ja można  do końca sierpnia .

Pragnę  jeszcze oficjalnie podziękować Firmie Impall (klik) która udostępniając mi maszynę Juki-hzl-g210 (klik) przyczyniła się do powstania eksponatów. Na tą właśnie wystawę  bardzo bardzo dziękuję. Wielkie uściski dla przedstawicieli Impell-a.











poniedziałek, 25 lipca 2016

Dzisiaj...

..o nieparzystnokopytnych jedyniej rodzinie koniowatych z rzędu ssaków  

Największe osobniki osiągają 55  cm ciała 
Pojawiły się nagle w pracowni javorkowej
Skąd rozprzestrzeniły się po całym terenie pojezierza Kaszubskiego ,
Głównie za sprawą Wdzydkiego Jamarku Kaszubskiego (klik)
Koniowate przewarznie żyją w małych rodzinach lub w większych stadach
Odpoczywają w czasie zabaw dziecięcych.




Wymarłym przedstawicielem nieparzystokopytnych jest indricotherium - największy lądowy ssak wszech czasów.


Coś. ..


...trzeba zmienić w do okoła siebie i na blogu! Oto przemyslenia po  spotkaniu na See Bloggers w ostani weekend w Gdyni.  Ciekawe spotkania . Pouczające warsztaty i wykłady , mnóstwo wykładów. 
Masa  informacji  na temat tego jak zarabiać na swojej pasji w internecie.
Co zrobić by stać się rozpoznawalną marką.
Jak pozyskać partnerów do projektu.
Oprócz tego organizatorzy zadbali o nasz konfort stanęli na rzęsach by nas dopiescić.
Były rozmaite zabawy I konkursy z krórych nikt nie wyszedł obdarowany. 
 Chciałabym w przyszłyszłym roku dołączyć do zacnego grona prelegentów




&

Po spotkaniach i warsztatach wróciłam do mojej ukochanej maszyny Juki 
Testowanej dla firmy Impall 
Powiem szczerze , niechcę się z nią rozstawać . Odkąd testuje rzuciłam w kąt moją starą stolikową maszynę sterowaną siłą mięśni nóg własnych.
Nie żebym nazekala broń Boże, szycie na przedwojennych Singerach jest cudne.
A szycie na  współczesnej  Juki jest miłe ławe  i przyjemne. 
Ot wieczny spór tradycji z nowoczesnością. 

Jeszcze nie ochłonełam po saminariach na See Bloggers. Musiałam to wszystko sobie przemyśleć, a najlepiej myśleć zaszywając się, niezamierzenie powstał królik w kapeluszu. Bo przecież najlepiej mi wychodzą zabawki. Nie Nadaję się do mody , już prędzej od designu, a najlepiej się czuje jak projektuje dla dzieci. I tego będę się trzymać ,po latach rozmieniania się na drobne.

Królik uszyty z drelichu w pepiktke. I różowego lnu, co daje nam cukierkowy efekt tak ulubiony przez dziewczynki.


niedziela, 10 lipca 2016

Pewnie ...

....chcecie wiedzieć co powstaje  Na testowanej maszynie maszynie  juki HZL-G210 
Otóż na moje szczęście udało mi się nawiązać współpracę ze znanym Polskim Projektantem (klik)  I z pod igły, maszyny od Impell-a powstają bardzo ciekawe dodatki do najnowszej biało-czarnej  letniej kolekcji , niebawem  dostępnej w Zatoce Sztuki.
A tu kilka zdjęć z backstage sesji zdjęciowej dla nowej kolekcji Michała.







Niebawem więcej napiszę na temat wrażeń ze współpracy z Michałem. 😊








poniedziałek, 20 czerwca 2016

Poduszka na dzień Taty cz II.

Do wierzchu potrzebny jest spód, a do tego najlepsze są paski bierzemy trzy grube pasy na szerokość poduszki. Paski zszywamy tworząc kwadrat pasujący do wierzchu.
I po tym zszywamy oba kawałki ze sobą zostawiając otwór do  wypchania, który na koniec zszywamy ręcznie.








środa, 15 czerwca 2016

Dzień Ojca...

..niebawem trzeba byłoby coś wymyśleć na prezent , a  w portfelu pusto ...
Dobrym pomysłem  na cudny prezent przy braku kasy są patchworki  
Taka tematyczna poduszka lub torba może sprawić wiele frajdy 
Mój ojciec póki żył uwielbiał wyprawy po grzyby i morskie  klimaty . 
Motywy marynistyczne nawiązują do jego upodobań 

Na testowanej maszynie  Juki  HZL-G210  dla Firmy Impall 
Uszyłam sobie  poduszkę która będzie przypominać mi ojca. 





Wybrałam 3 tkaniny które moim zdaniem najbardziej pasują do siebie kolorystycznie, pierwsza to home decor z motywem marynistycznym , druga to błękitna dresówka i czerwony polar.


Z granatowego marynistycznego wciełam kwadrat wielkości 30 cm. 
Z polaru i dresówki  skroiłam kwadraty  16x16 po czym przeciełam po przekonanej , w celu uzyskania trójkątów. (centymetr na szwy dodałam)


Do wykonania mojego ulubionego motywu patchworkowego "gwiazdy ohio"
Potrzebne jest:
                         1 kwadrat
                         8 trójkątów jednego koloru
                       16 trójkątów drugiego koloru


Najpierw zszywamy tych 8 trójkątów w dwóch kolorach ze sobą po przekątnej
A potem to co zostaje w jednym kolorze,  również po przekątnej


Na tym etapie zszywamy kwadraty , kolorem do siebie tego którego Jest więcej.
Na każdy bok  kwadratu głównego po dwa małe. Szyjemy naprzeciw rownoległobocznie



 Jescze tylko ptzepikowac całość na fiz lince
..I mamy gotowy panel do wykorzystaniana torbę lub poduszkę




 
                                                                                                   CDN....

czwartek, 2 czerwca 2016

Kolejny tydzień

Testowania maszyny Juki HLL-G210 dla firmy Impall 
Postanowiłam wczoraj uszyć spódniczkę na  rozdanie świadectw dla mojej gimnazjalistki  bo poprostu  wyrosła z ostatniej.
Inspiracją dla powstania spódniczki poniżej była odzież  muzealna  z 1910 roku 

Wbrew pozorom  wykroj był bardzo prosty 
Dwa klosze 


Reszta to kwestia inspiracji.






Kieszonki powstały specjalnie na potrzeby użytkowniczki 
gdyż lubi coś chować w kieszeniach 

Jeszcze tylko pasek górny i poszycie dołu . 
Czuję że skończę na czas.

wtorek, 17 maja 2016

Stowarzyszenie..

..polskiego patchworku ogłosiło konkurs
a że są fajne nagrody to się skusilam.
Swoją pracę Uszyłam na ukochanej maszynie juki HZL-G210
Ale nie obyło się bez perypetii.
 Początkowo uszyłam ten quilt 


Lecz ze względu na wymiary została zdyskwalikowana
A że bardzo zależano mi na uczestnictwie 
Uszyłam kolejny tym razem w prawidłowych wymiarach 70 x 70



piątek, 22 kwietnia 2016

Nie umiem..


....zliczyć który to już dzień testowania maszyny Juki HZL-G210 (klik)
Ale myślę że jestem na półmetku :) dziś w zupełnie innej beczki , bo będą ciuchy.
Mimo że jestem zawodową krawcową staram się wystrzegać wszelkiego rodzaju przeróbek kostiumologicznych. Ale nie w tym przypadku.
Nie wiem co bardziej mnie zmotywowało, czy historia tej sukienki czy też możliwość pracy na materiale który od kilkudziesięciu lat nie występuje na rynku  tekstylnym.
Bistol bo o nim mowa to modna tkanina  z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia 
Królowała w modzie kobiecej niemal całą dekadę, 
potem zdetronizowała ją gremplina. Bistol jest  lekko rozciągliwy  to tkanina o splocie dzianinowym. Strasznie oczka puszczała, podczas pracy nad nią wiec  aby cokolwiek pójść do przodu z robotą, trzeba było najpierw zabezpieczyć oczka. Czyli chwycić  do okoła nitką oczka tak by się dalej nie pruły.
 Lewa strona  materiału była matowa i szorstka zaś prawa błyszcząca i ślizga, co zmuszało mnie do szycia wyłącznie na lewej stronie 
Wyjątkiem było podszywanie  paska do spódnicy,  odbyło się niestety ręcznie co bardzo wydłużyło czas pracy  lecz miało do swoje dobre strony gdyż bardziej go wyczułam pod palcami


 Sukienka w rozmiarze XXL z okresu wczesny gierek. :) fajnie mieć coś takiego rękach.
Początkowo ja przeciełam w poprzeg by uzyskać komplet bluzeczka ze spódniczką.


Zakończenie bluzeczki to dwa marszczenia symetrycznie ułożone z przodu i z tyłu
Zakończone lamówką z tego samego materiału.tobylo bardzo proste i przyjemne.
Ze spódniczką sprawa przedstawiała się trudniej. Trzeba było wszyć zamek do materiału który się ślizga pod igłą. Pomogłam sobię fastrygą. Zamek jest odwrotnie wszyty niż to ustawowo przyjęte. Dzięki czemu uzyskałam efekt regulacji długości rozpięcia spódniczki.


Tu akuratna etapie przyszywania paska.....

Ma nadzieję że Magda będzie fajnie wyglądać  na weselu, i świetnie się bawić w  przetobionym kostiumie z sukienki swojej babci

Ciekawie mi się na niej pracowało mimo pozornych trudnosci.


niedziela, 3 kwietnia 2016

Inspiracji...

...szukam wszędzie nawet w zwykłym lumpku.
Dorwłam tam wełniany krawawat z przepiękną złotą kraju w ozdobne kwiaty.
Odprułam  i odrazu znalazł się na nią pomysł. 
...stópki, uszka i łapki misia i choć krótka  nada się ildalnie
Zresztą wolę kiedy wykończenia są z innego materiału. 
Nie będę się rozpisywać bo i tak nikt mnie nie odwiedza ale nie oto chodzi , lubię swojego bloga a teraz mam postanowienie by prowadzić 
go znowu regularnie. Co zresztą to czynię.
Dziś  jest przepiękna pogoda wiec zamiast protestować przeciwko całkowitego zakazu aborcji idę  poszyć do lasu, lepiej spożytkuję czas.
 Nie będę się przejmować ze kościół nie kocha ludzi.